16.9 C
Warszawa
niedziela, 16 maja, 2021

Kilkudziesięciu europosłów, z inicjatywy PiS i PO, napisało list do Timmermansa ws. gazu

Zobacz także

Kilkudziesięciu europosłów, z inicjatywy europosłów Jerzego Buzka (PO) i Bogdana Rzońcy (PiS), napisało list do m.in. wiceszefa KE Fransa Timmermansa w którym apelują, by Komisja nie pomijała roli gazu ziemnego w transformacji energetycznej.

Pod listem, do którego dotarła PAP, podpisało się 80 europosłów z pięciu grup politycznych w Parlamencie Europejskim reprezentujących 14 krajów członkowskich,

Sygnatariusze apelu odnieśli się w nim do propozycji KE z ubiegłego roku ws. klasyfikacji inwestycji energetycznych jako zrównoważonych (tzw. taksonomia). W tym miesiącu KE ma opublikować rozporządzenie, tzw. akt delegowany, które reguluje techniczne kwestie kwalifikacji inwestycji.

Akt delegowany to rozporządzenie, które wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej bez konieczności transpozycji do prawa krajowego – przeniesienia do krajowego systemu prawnego.

Europosłowie obawiają się, że praktycznie wykluczy on wykorzystanie gazu jako paliwa przejściowego w procesie transformacji. Oznacza to, że te inwestycje, które nie kwalifikowałyby się ze względu na przekroczone limity emisji CO2 (m.in. kogeneracja) mogłyby nie otrzymać finansowania ze środków UE i rynkowych.

Polska i część krajów UE chce jednak korzystać z gazu jako paliwa przejściowego w procesie transformacji energetycznej. Dlatego europosłowie PE apelują w liście, by ten postulat został przez unijnych urzędników uwzględniony.

W liście wskazują, że rozporządzenie taksonomiczne musi wspierać najbardziej opłacalną ścieżkę dekarbonizacji dla każdego państwa członkowskiego zgodnie z obowiązującą zasadą neutralności technologicznej. W tym kontekście – ich zdaniem – kluczowe jest uwzględnienie paliw gazowych.

Podkreślają, że będąc stabilnym i elastycznym źródłem produkcji ciepła i energii elektrycznej, gaz ziemny ułatwia stopniowe wycofywanie jednostek zasilających, grzewczych oraz chłodzących opartych na paliwach kopalnych, a tym samym znacznie zmniejsza emisję gazów cieplarnianych.

Proponują też, by 2025 r. uczynić rokiem ostatecznej decyzji inwestycyjnej zamiast roku rozpoczęcia eksploatacji nowego obiektu lub przedłużyć ten termin do bardziej realistycznego roku 2030. Podkreślają też, że skoncentrowanie się jedynie na ograniczonej liczbie regionów UE w kwestii wsparcia w nieuzasadniony sposób ograniczyłoby potencjał redukcji emisji, dlatego w tym zakresie zapisy powinny zostać zmienione.

Wyrażają też obawy, że “początkowe cele rozporządzenia giną w zbyt technicznym procesie, który grozi ignorowaniem praktycznych potrzeb wszystkich stron zaangażowanych w transformację i stworzeniem bezużytecznego narzędzia, które utrudnia, a nie pomoże”.

B. premier Jerzy Buzek (PO) powiedział PAP, że list, który powstał ponad podziałami politycznymi, zawiera dwa istotne sygnały dla Komisji Europejskiej.

“Po pierwsze – nie mylmy celów z narzędziami. Taksonomia to nigdy nie był cel sam w sobie – to narzędzie służące temu, by osiągnąć prawdziwy cel: sprawiedliwą transformację w stronę gospodarki neutralnej dla klimatu. A w wielu krajach UE ta transformacja nie uda się bez gazu jako paliwa przejściowego – choćby w ciepłownictwie. I po drugie – bądźmy konsekwentni. Nie po to wywalczyliśmy w Parlamencie Europejskim możliwość wspierania w najbliższych latach projektów gazowych ze środków unijnych – w ramach funduszy regionalnych czy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 EU ETS – by teraz w taksonomii godzić się na zapisy, które w praktyce mogą uniemożliwić prywatne współfinansowanie tych ważnych inwestycji” – powiedział Buzek.

Europoseł Bogdan Rzońca (PiS) w rozmowie z PAP zaznaczył, że list to przejaw politycznego realizmu. “Grupa europosłów, która podpisała się po nim, widzi sens zmian w procesach transformacji energetycznej, ale na warunkach, które zaakceptuje zdecydowana większość państw UE. Niektóre kraje mają energetykę opartą na gazie i ta kwestia powinna być dobrze rozumiana w Unii. List jest też dowodem na to, że można współpracować pomimo różnic politycznych” – powiedział.

Jak dodał, europosłowie w liście zabiegają o to, by gaz mógł odegrać istotną rolę w procesie transformacji energetycznej. “To ma sens i to jest realne. Liczymy, że Komisja Europejska uwzględni nasze postulaty” – powiedział Rzońca.

List, oprócz Fransa Timmermansa, trafił też do unijnej komisarz ds. finansów Mairead McGuinness, wiceszefa KE Valdisa Dombrovskisa oraz komisarz ds. energii Kadri Simson.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

- Advertisement -

więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane